Witam na mojej stronie

niedziela, 17 czerwca 2012

Trochę słońca.


Bukiet polnych rumianków i promienie słońca za oknem.
Szkoda takiego dnia na siedzenie w domu.
Więc szybki wybór dań i cały dzień w ogrodzie.


 Ale kuszące przepisy - truskawki i rabarbar.


I słońce, słońce, słońce.


Wszystkim Wam życzę miłego, niedzielnego wieczoru.

środa, 13 czerwca 2012

Piwonie i koronki.

 Zakochałam się w piwoniach.
 Szczególnie tych różowych.


Zauroczyło mnie ułożenie płatków,
 ich nieokreślona ilość
 oraz niepowtarzalny kształt.


No i oczywiście zapach ......


Czy to nie prawdziwa piękność?


Bardzo żałuję,
 że nie mam swojego krzaczka piwonii w swoim ogródku.


Te piękne okazy, to piwonie z ogródka mojej mamy.



Dzisiaj wracając z pracy wstąpiłam do pasmanterii, tylko tak, zobaczyć.
No i wyszłam z pięknymi bawełnianymi koronkami.


Teraz siedzę sobie i myślę, co z tego będzie.
Pomysłów wiele, zobaczymy.


Może w połączeniu z lnem?


Może coś do łazienki?

Zobaczymy.

Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie
 i dziękuję za pozostawiony ślad w postaci komentarza.



wtorek, 12 czerwca 2012

A w ogródku rośnie...



W ogródku rośnie pięknie. Już teraz żałuję, że nie zrobiliśmy większych skrzynek.
Trzeba jesienią o tym pomyśleć.
 Poranny spacer po szczypiorek do twarogu na śniadanie, czy bieg po pietruszkę do rosołu sprawia ogromną radość.


A głowy zielonej sałaty kuszą swoją zielenią i kruchością. Są pyszne.


W donicy posadziłam jeszcze pomidorki koktajlowe.


Już pojawiły się drobne żółte kwiatki a nawet maluteńkie zielone pomidorki.


A na osłodę czerwone truskawki i maleńkie poziomki.


 A teraz trochę z innej beczki.
Filc oczarował wielu z nas. Cuda, cudeńka można z niego robić.
Tym razem pokażę Wam torebkę zaprojektowaną i wykonaną przez Gosia.
Moja praca, to te elementy, które wymagały maszyny do szycia.


No i kultowe już kulkowe korale.


Niezła para z nich powstała.


 Pierwsze oficjalne wyjście z nową torebką zaliczone.
 Muszę powiedzieć, że wzbudza duże zainteresowanie


Dziękuję wszystkim za odwiedziny i zapraszam do komentowania.
 Każdy komentarz sprawia mi mnóstwo radości.

wtorek, 5 czerwca 2012

Balkon i widok z balkonu.


Dzisiaj cały dzień pochmurno. Zrobiło się zimno. Wcale nie chce się wychodzić z domu.
W taką pogodę chętnie siadam na balkonie.
 Jeszcze nie jest wszystko posadzone i wygląda trochę pustawo, ale jak tylko zaświeci słońce, balkon nabierze odpowiedniego klimatu. 
W tym roku ma być biało - fioletowy.



Są już białe pelargonie angielskie.


Fioletowe pełne surfinie.


I biało zielona piękność, której nazwy nie pamiętam.


A to już widok z naszego balkonu.


Praktycznie wokół nas zieleń, zieleń i jeszcze raz zieleń.


Zaczynam się obawiać czy wśród tej zieleni znajdzie nas słońce.


Bardzo lubię ten nasz balkon.


wtorek, 8 maja 2012

Czas kwitnienia bzów.

Maj to czas kwitnienia bzów. Trudno im się oprzeć.
 W tym roku po raz pierwszy zakwitły krzewy w moim ogródku. 
Jeden krzew ma kwiaty białe, pełne, mają bardzo mocny zapach. 
Drugi krzew to drzewko szczepione, kwitnie na biało, różowo i fioletowo. 
Wygląda to cudownie.








Na razie żal mi ucinać gałązki do wazonu, bo kwiatów nie jest jeszcze wiele.
 Niech cieszą oko w ogrodzie, będzie je można dłużej podziwiać.


A w domu też trochę zmian, było malowanie i przemeblowywanie. 
Teraz potrzeba mi trochę czasu na wykończenia.
 Tymczasem "nowa" poduszka, podgłówek. Nowa, bo dostała nowe ubranko.
 Zakupiony w SH stary sweter z bawełny w kolorze kremowym świetnie się na to nadał.
 Zawsze podziwiałam poduszki z włóczki w grube warkocze. Teraz mam i ja.


Nowa poducha bardzo spodobała się naszemu Tośkowi.


A ja wybieram się do SH po podobne swetry. Może jeszcze coś ciekawego powstanie?


Pozdrawiam wszystkich i życzę ciepłych, wiosennych, majowych dni.

piątek, 27 kwietnia 2012

Skalniak i ...... zielono mi.


Skalniak założyłam kilka lat temu.Pokazywałam go tutaj Jeżeli ktoś myśli, że skalniak nie wymaga dużo pracy, to bardzo się myli. Rośliny szybko się rozrastają i jeżeli jeden rok pozwoli im się rosnąć tak jak one chcą, to w przyszłości trudno to opanować. W tym roku mój skalniak wymaga dużego nakładu pracy. Poczekam aż przekwitną pierwsze wiosenne roślinki i rozpocznie się porządkowanie.A na razie kilka zdjęć tegorocznego skalniaka.










A żeby nie nazywało się, że nie ma żadnych robótkowych nowości przedstawiam Wam zielonego zajączka.


Guziczki i kwiatek zrobiłam na szydełku.


Wśród żółtych  narcyzy prezentuje się nawet dostojnie.



Powstały też woreczki na przydasie, oczywiście wiosenne a nawet powiedziałabym świąteczne. Gościły w nich wielkanocne jajka.

 Gąskę i zajączka haftowała moja córka.


Bardzo lubię taki trawiasty, zielony kolor.


Niestety czas szybko mija i zając wraz z woreczkami poczeka do przyszłorocznych świąt wielkanocnych.


Bardzo dziękuję wszystkim za komentarze. Sprawiają mi one mnóstwo radości. Stają się motorem do nowych działań. 

środa, 25 kwietnia 2012

Ogródek warzywny

Zawsze marzył mi się mały ogródek warzywny.Gdy przeprowadziliśmy się na wieś do swojego domu z ogrodem byłam pewna, że szybko zrealizuję moje marzenie. Okazało się,że to nie taka prosta sprawa. Ziemie u nas bardzo słabe, praktycznie same piaski.Sadzenia było sporo a plony marne. W tym roku postanowiliśmy zrobić podwyższane grządki. Na początek dwie małe. Drewniane kwatery nawet ciekawie wyglądają. Podglądałam w Waszych blogach. Wiele osób obecnie wypróbowuje tą metodę. Cieszę się, bo będę miała z kim wymieniać się doświadczeniami. Liczę też na Wasze podpowiedzi.


Ziemia w kwaterach pochodzi z naszego kompostownika. Ponieważ w okolicy jest stadnina koni, postanowiłam zrobić naturalny nawóz z odchodów końskich. Odchody zalałam wodą. Teraz muszą trochę postać. Potem, zgodnie z instrukcją znajomego ogrodnika, po rozcieńczeniu z wodą będę nimi od czasu do czasu podlewała moje roślinki.


Na jednej grządce posadziłam szczypior, cebulkę siedmiolatkę, pietruszkę seler , kalarepkę i zieloną sałatkę.


Na drugiej królują poziomki i truskawki. Już mam ochotę posadzić ich więcej, ale mąż studzi moje zamiary po ostatnich nieudanych próbach.



Teraz każdego ranka wychodzę na ogródek i sprawdzam o ile już co urosło.


W przyszłości myślę o małej szklarence. Wtedy rozsadę będę robiła sama. W tym roku kupiłam na targu.

Już nie potrafię się doczekać na kromkę swojego upieczonego chleba z masłem i szczypiorkiem ze swojego ogródka.