W okolicach , w których mieszkam, bardzo popularne są magnolie.
Można powiedzieć, że w każdym ogródku rośnie magnolia.
U mnie też rośnie mały krzaczek już od kilku lat ale nigdy jeszcze nie zakwitł.
W ty roku niespodzianka. Pojawiły się pierwsze kwiaty,
nawet jak na tak mały krzaczek jest ich dosyć sporo, no i są cudowne.
Zobaczcie sami.
Zachwyca mnie wielkość kwiatów i ich kolor.
Wyglądają na prawdę imponująco.
Mam jeszcze jeden krzaczek, który niestety jeszcze nie zakwitł.
Ten drugi prawdopodobnie będzie miał białe kwiaty.
Dzisiaj u nas było burzowo, chociaż można powiedzieć - z dużej chmury, mały deszcz.
I bardzo dobrze. Obawiałam się dużej burzy i ulewy. Ale tym razem nas ominęło.
Czekając aż deszcz przestanie padać udziergałam dwa igielniki w pastelowych kolorach.
Mam nadzieję, że na długo igły i szpilki znalazły swoje miejsce.
A tak nawiasem mówiąc, to niezłe z nich kwiatki.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mój blog.
Miłego wieczoru.