Swiat wygląda bajecznie w swojej zimowej szacie. Wszystko wygląda wspaniale, szczególnie zza okiennej szyby, gdy w domu ciepło, przytulnie i coraz bardziej swiatecznie.
Czas teraz uplywa mi przede wszystkim na swiątecznych porządkach, lekkich przemeblowaniach i zmianach.Niestety zastrajkował mój aparat i nie wszystko mogę sfotografować, więc dzisiaj tylko troszeczkę.
Każda galązka jakiegokolwiek drzewka iglastego już stanowi dekorację.
A adwentowy wianek zmienia się wraz z porą dnia.
Dziękuję bardzo wszystkim, którzy goszczą w "moim małym swiecie". Szczególnie dziękuję tym, którzy zostawiają swoje komentarze.Wszystkie te osoby, stają mi się bardzo bliskie.
Wszystkim życzę miłego dnia.
środa, 15 grudnia 2010
wtorek, 23 listopada 2010
Już trochę chłodniej, chyba zbliża się zima.
Na naszym stawie zagociły z pożegnalną wizytą łabędzie. W tym roku przyleciały trzy i zatrzymały się na trzy dni. Pięknie się prezentowały, szkoda tylko, że akurat była deszczowa pogoda i było bardzo mglisto.
Prawda, że są piękne.
Dłuższe, jesienne wieczory sprzyjają robótkom ręcznym czyli moim ulubionym zajęciom.Dobra muzyka, ciepełko z kominka, pyszna zielona herbatka i można działać. Powstaly białe, szydełkowe serducha - moje pierwsze i myslę, że nie ostatnie.
Serducha tak mi się spodobały, że powstało i takie, mięciutkie, można się nawet do niego przytulić.
By przyjemniej się siedziało i cieplutko w nóżki było, wydziergałam takie oto paputki.
A na koniec pierwszy wianek adwentowy.Wszędzie na blogach zrobiło się swiątecznie, więc u mnie też.
Jeżeli chodzi o robienie zdjęć, to jestem na etapie bardzo początkowym. Ale jeszcze wszystko przede mną.Dzisiaj zdjęcia robótek wykonała moja córka Gosia
Prawda, że są piękne.
Dłuższe, jesienne wieczory sprzyjają robótkom ręcznym czyli moim ulubionym zajęciom.Dobra muzyka, ciepełko z kominka, pyszna zielona herbatka i można działać. Powstaly białe, szydełkowe serducha - moje pierwsze i myslę, że nie ostatnie.
Serducha tak mi się spodobały, że powstało i takie, mięciutkie, można się nawet do niego przytulić.
By przyjemniej się siedziało i cieplutko w nóżki było, wydziergałam takie oto paputki.
A na koniec pierwszy wianek adwentowy.Wszędzie na blogach zrobiło się swiątecznie, więc u mnie też.
Jeżeli chodzi o robienie zdjęć, to jestem na etapie bardzo początkowym. Ale jeszcze wszystko przede mną.Dzisiaj zdjęcia robótek wykonała moja córka Gosia
sobota, 6 listopada 2010
Ciągle jeszcze jesiennie,kolorowo.
Barwy jesieni są niesamowite. Zmieniają się czasami nawet w ciągu jednego dnia. Coraz więcej odcieni brązu, czerwieni i żółci.Moja przydomowa skarpa wygląda teraz tak:
Irga pięknie prezentuje się w czerwonych koralach, może smiało konkurować z jarzębiną.
Jeszcze zielony trawnik ale jakos ciągle wchodzą mi w obiektyw pięknie wybarwione galązki sosny i innych drzew iglastych, tylko modrzew wygląda coraz smutniej.
Nad stawem też zrobiło się szarawo, tylko kaczki mają raj, dzisiaj naliczylismy ich okolo pięćdziesiąt sztuk. Ich "kąpielowe" sztuczki można obserwować cały dzień.
Bambus wydaje się już suchy, zastanawiam się czy sciąć go teraz, czy na wiosnę.
A teraz zapraszam do kuchni.W bukiecie dostałam taki oto kwiat. Bukietowe ozdobniki niestety padły, za to on reprezentuje się po prostu wspaniale. Szkoda, że nie wiem jak się nazywa. Może wy wiecie?
W towarzystwie owoców i kruchych paluszków czuje się bardzo dobrze.
W mojej kuchennej skrzynce na kwiaty zakwitły grudniki.
A na koniec prace plastyczne mojej córki. Prawda, że ładne?
Irga pięknie prezentuje się w czerwonych koralach, może smiało konkurować z jarzębiną.
Jeszcze zielony trawnik ale jakos ciągle wchodzą mi w obiektyw pięknie wybarwione galązki sosny i innych drzew iglastych, tylko modrzew wygląda coraz smutniej.
Nad stawem też zrobiło się szarawo, tylko kaczki mają raj, dzisiaj naliczylismy ich okolo pięćdziesiąt sztuk. Ich "kąpielowe" sztuczki można obserwować cały dzień.
Bambus wydaje się już suchy, zastanawiam się czy sciąć go teraz, czy na wiosnę.
A teraz zapraszam do kuchni.W bukiecie dostałam taki oto kwiat. Bukietowe ozdobniki niestety padły, za to on reprezentuje się po prostu wspaniale. Szkoda, że nie wiem jak się nazywa. Może wy wiecie?
W towarzystwie owoców i kruchych paluszków czuje się bardzo dobrze.
W mojej kuchennej skrzynce na kwiaty zakwitły grudniki.
A na koniec prace plastyczne mojej córki. Prawda, że ładne?
środa, 13 października 2010
Jesiennie
Ciągle jesiennie i mimo zapowiedzi brzydkich deszczowych dni jak na razie panuje piękna, sloneczna jesień. U nas w tym roku ogród to jeszcze plac budowy. Mam nadzieję, że zdążymy przed zimą. A teraz wygląda tak:
W zakamarkach ogrodu można znaleźć jednak takie cuda:
Skarpa też przybrala jesienne kolory i prezentuje się calkiem, calkiem.
Widok na staw - tu jeszcze jesień nie dotarla, chyba czeka na przymrozki.
A takie mamy widoki zaledwie 100 metrów od domu.
A teraz - jesienne ozdóbki, tutaj mech w roli glównej.
I oczywicie jesienne wianki.
A to już przygotowania do swiąt i zlote lampioniki.
A na zakończenie przepiękne jesienne róże i niech taka jesień trwa jak najdlużej.
W zakamarkach ogrodu można znaleźć jednak takie cuda:
Skarpa też przybrala jesienne kolory i prezentuje się calkiem, calkiem.
Widok na staw - tu jeszcze jesień nie dotarla, chyba czeka na przymrozki.
A takie mamy widoki zaledwie 100 metrów od domu.
A teraz - jesienne ozdóbki, tutaj mech w roli glównej.
I oczywicie jesienne wianki.
A to już przygotowania do swiąt i zlote lampioniki.
A na zakończenie przepiękne jesienne róże i niech taka jesień trwa jak najdlużej.
wtorek, 21 września 2010
Jesienne nastroje
Wieczory coraz chłodniejsze i coraz dłuższe. Pierwsze przepalanie w kominku.

Miłe ciepło, choć inne niż w słoneczne lato. Swiat przybrał jesienne barwy.Dom też zmienia swój wygląd.Przyniesione z ogrodu gałązki, kwiaty, szyszki umilą raczej smutnawe w nastroju jesienne wieczory.

Próbowałam zrobić jesienne wianki, na prezentację muszą trochę poczekać, jeszcze czegos im brak.Nigdy tego nie robiłam, więc muszę poobserwować bardziej wprawione w tej materii koleżanki. A jest co podziwiać.

Materiału na jesienne cuda mam mnóstwo,więc przez najbliższe wieczory nudzić się nie będę.

Marzy mi się serduszko z owoców dzikiej róży. Muszę jednak poczekać, by więcej ich dojrzało i były tak pięknie czerwone jak te na zdjęciach.

Bardzo podobają mi się czerwone kuleczki irgi.

Wrzosy pozostawiam do dekoracji łazienki.

To z pewnoscią nie ostatnie jesienne zbiory, wszak jesień dopiero się zaczyna.
Miłe ciepło, choć inne niż w słoneczne lato. Swiat przybrał jesienne barwy.Dom też zmienia swój wygląd.Przyniesione z ogrodu gałązki, kwiaty, szyszki umilą raczej smutnawe w nastroju jesienne wieczory.
Próbowałam zrobić jesienne wianki, na prezentację muszą trochę poczekać, jeszcze czegos im brak.Nigdy tego nie robiłam, więc muszę poobserwować bardziej wprawione w tej materii koleżanki. A jest co podziwiać.
Materiału na jesienne cuda mam mnóstwo,więc przez najbliższe wieczory nudzić się nie będę.
Marzy mi się serduszko z owoców dzikiej róży. Muszę jednak poczekać, by więcej ich dojrzało i były tak pięknie czerwone jak te na zdjęciach.
Bardzo podobają mi się czerwone kuleczki irgi.
Wrzosy pozostawiam do dekoracji łazienki.
To z pewnoscią nie ostatnie jesienne zbiory, wszak jesień dopiero się zaczyna.
Subskrybuj:
Posty (Atom)