Dzisiaj piękna słoneczna pogoda.
Za to ja z czerwonym, kapiący nosem siedzę w domu i domowymi sposobami leczę katar.
Nawet nie wiem czy to jakaś alergia - nigdy jej nie miałam, czy przeziębienie.
Korzystając z chwili wolnego czasu postanowiłam przypomnieć Wam
mój mały ogródek warzywny.Pisałam o nim tutaj.
Posadzona w zeszłym roku pietruszka i szczypiorek pięknie przezimowały.
Pierwszą swoją pietruszkę zrywałam, gdy jeszcze leżał śnieg.
W tym roku dosadzę na tą grządkę używane przez nas zioła
i powstanie taki mały ziołowy ogródek.
Taka mała grządka a radości z niej wiele.
Za to ja z czerwonym, kapiący nosem siedzę w domu i domowymi sposobami leczę katar.
Nawet nie wiem czy to jakaś alergia - nigdy jej nie miałam, czy przeziębienie.
Korzystając z chwili wolnego czasu postanowiłam przypomnieć Wam
mój mały ogródek warzywny.Pisałam o nim tutaj.
Posadzona w zeszłym roku pietruszka i szczypiorek pięknie przezimowały.
Pierwszą swoją pietruszkę zrywałam, gdy jeszcze leżał śnieg.
W tym roku dosadzę na tą grządkę używane przez nas zioła
i powstanie taki mały ziołowy ogródek.
Taka mała grządka a radości z niej wiele.
Na drugiej grządce rosną poziomki i truskawki.
Po zimie mają się dobrze, co oznajmiają pierwszymi kwiatami.
Zobaczymy, czy w tym roku będzie więcej owoców.
Pozostałe warzywa znajdą swoje miejsce w szklarence,
ale o tym w następnych postach.
Zakwitły już pierwsze bzy.
Wyglądają przepięknie.
Szkoda tylko, że mój nos, jak na razie oporny jest na wszystkie zapachy.
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających
i życzę miłego słonecznego dnia.