Witam na mojej stronie

wtorek, 12 maja 2015

Wcale nie mieszkam na biegunie...

 U mnie też już jest piękna wiosna.
Dzisiaj nawet termometry wskazują 22 stopnie C.
Jest po prostu pięknie.
A więc zapraszam Was na wiosenny "misz masz"



















W szklarni też już zielono.

Pomidory i ogórki dzisiaj wzbagacą się o sznureczki,
 bo trudno już utrzymać im się w pozycji pionowej.
Rzeżucha cięta jest  na bieżąco. 
Pierwsze rzodkiewki wędrują na kanapki.





A przed domem bratki, stokrotki, hiacenty, narcyze.
Donice stoją w cieniu, więc dopiero teraz te wiosenne kwiaty w pełni rozkwitły.











Myślę, że tyle dowodów na to, że nie mieszkam na biegunie wystarczy.
 Pozdrawiam wszystkich. 
Miłego dnia.

niedziela, 1 lutego 2015

A jednak zima przyszła.


I nic nie zapowiada, by miała nas opuścić.
Wszędzie pięknie biało. 
Puszyste czapy otulają krzaki i drzewa.
Czasami trochę przeraża nas mroźny wiatr.
Innym razem słońce zachęca do zimowych spacerów i zabaw na śniegu.


 Miło krząta się po kuchni, co chwila zerkając na zimowe krajobrazy za oknem.


Żaden "minus" na termometrze nie jest nam straszny.


Kwiaty na oknie zdecydowanie ocieplają klimat.


Do tego zapach wanilii unoszący się z zapalonej świecy......


Często bardzo blisko podchodzą sarenki.
 Niestety, nim zdążę sięgnąć po aparat, ich już nie ma.


Staw zamarznięty częściowo. 
Tylko na środku, w przerębli, od czasu  do czasu kąpią się dzikie kaczki.


Wszędzie biało, cicho i pięknie.


A w ogrodzie wszystko uśpione.


Myślę, że już w marcu będzie można coś robić w szklarence.


 Po zimowych zabawach na śniegu 
\miło odpocząć z kubkiem gorącej herbaty w altance.


A to ostatnie spojrzenie na moją kuchnię.
Oj, będzie się tu działo już za niedługo.
Już się cieszę.


Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mnie.

Zyczę miłego wieczoru!!!

niedziela, 11 stycznia 2015

Ostatni akcent świąteczny.


Nowy Rok ma już 15 dni
 a u mnie na blogu nie pojawił się  żaden świąteczny post.
 Przyczyną była awaria uniemożliwiająca dostęp do Internetu.
Już teraz jest wszystko ok, więc wracam.
Święta minęły w spokojnej rodzinnej atmosferze.
Były pieczone pierniczki i ciasteczka, były tradycyjne potrawy wigilijne,
 były kolędy i było po prostu fajnie.
By jednak jakiś znak po Świętach pozostał na blogu, 
wklejam zdjęcie naszej tegorocznej choinki -  pięknie pachnącego świerku.


A w Nowym Roku wszystkim życzę spełnienia swoich marzeń,

niedziela, 7 grudnia 2014

Kalendarz Adwentowy i Mikołaj.


W dzisiejszych czasach trudno wyobrazić sobie
 okres Adwentu bez Adwentowego Kalendarza. 
W ofercie handlowej takich kalendarzy jest mnóstwo.
 Każdy w innej ciekawej formie.
 U nas w domu Kalendarz Adwentowy robiłyśmy zawsze same.
 W tym roku Kalendarz robiła Gosia.
 Odbiorcą kalendarzowych niespodzianek jest oczywiście Kubuś. 
A kalendarz wygląda tak





Przy okazji zapraszam odwiedzających mnie również na Blog Gosi


A to zdjęcia z wczesnego poranka 6 grudnia.
Mikołaj cichutko zastukał do drzwi i pozostawił worek z prezentami.


 Kuba czekał na prezenty a my oczywiście na jego reakcję.
 Kilka dni wcześnie dostał list od Św. Mikołaja.
 Był bardzo przejęty.
 A nam trudno było uwierzyć, że to ten sam Kubuś - taki był grzeczny.


 Ten Mikołaj bardzo uważnie słuchał Kubusia. 
W worku było wszystko o czym nasz smyk marzył.


A Mikołaj cichutko wszystkich obserwował i coś mruczał sobie pod nosem.


Chyba mu się u nas podobało.


Wszystkim życzę miłego niedzielnego wieczoru,
 myślę, że jeszcze w Mikołajowej atmosferze.




czwartek, 4 grudnia 2014

W grudniowych promykach słońca.

 Dzisiaj pogoda sprawiła nam prawdziwą niespodziankę. Słonko świeci cudnie.
 W domu zrobiło się cieplej i weselej.
 Miło można było spędzić czas przy ulubionej kawce z imbirem i cynamonem. 
Po raz któryś przeglądam książki z robótkami ręcznymi. 
Tyle rzeczy można by zrobić, tylko czas, czas, czas......




Na półkach pojawiają się świąteczne drobnostki.
 Powiedziałam sobie, że nic już nie będę kupować.
 A jednak znowu następna choinka się pojawiła.


No i świeczka jak kłębuszek wełny. Po prostu musiałam ją mieć.


Powstały też wstążkowe bombki.




No i jak tu nie kochać tej pory roku. 
Może na dworze zimno i plucha, szaro i buro ale za to w domu jak pięknie.
 Pozdrawiam wszystkich.
Miłego dnia!!!

środa, 3 grudnia 2014

Adwent

Czas adwentowego oczekiwania na Święta Bożego Narodzenia rozpoczęty.
 W domu pojawiły się pierwsze dekoracje.
 W tym czasie nie może zabraknąć gałązek świerkowych czy sosnowych.
 Na moich gałązkach rozgościły się ptaszki.




Za oknem jesienna szaruga. Zimno i ponuro.
Lepiej dzisiaj oglądać świat przez okno.


A na jednym z okien rozgościły się anioły.



Trudno wyobrazić sobie ten czas bez adwentowych świec.
 Otulone w gałązki jodły i ostrokrzewu są dekoracją stołu.



Pięknie zakwita amerylis.


Obecnie szyję świąteczne czerwone poduszki ale o tym w następnym poście.

Wszystkim życzę miłego dnia.

wtorek, 2 grudnia 2014

Pierwsze i ostatnie jesienne migawki.


Coś w tym roku tylko prześlizguję się przez kolejne pory roku.
Tempo szybkie, ciągle coś się dzieje.
 Żal mi tylko, że minęło tyle wspaniałych chwil, 
których nie dałam rady zatrzymać choćby tylko na zdjęciach.
 No cóż, takie jest życie.

Tym razem przy okazji ostatnich jesiennych zdjęć z mieszkania
 chcę się pochwalić naszym rodzinnym hobby.
 W jesienne i zimowe wieczory układamy puzzle. 
Ponieważ specjalistą w tej dziedzinie jest mój mąż,
 więc i tematyka zgodna z jego zainteresowaniami.
 Są to przede wszystkim mapy, okręty i statki.
Największy ułożony obraz składa się z 13 000 puzzli.





Jesienią w moim mieszkaniu królują hortensje i wrzosy.
 Robi się wtedy w mieszkaniu tak dostojnie.









No i ostatnie jesienne róże.Wspomnienie lata i słonecznych, letnich dni.


 Dzisiaj już u mnie wygląda zupełnie inaczej.
Ale o tym w następnym poście.
 Już jest przygotowany, więc mam nadzieję,
 że tak długiej przerwy jak ostatnio już nie będzie.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mnie tutaj.
 Miło mi Was gościć.