Witam na mojej stronie

czwartek, 22 lipca 2010

Lato, lato wszędzie.........

Piękne jest tegoroczne lato. Może trochę gorące..... Za to takie prawdziwe, takie z marzeń.
Wiosenne opady a potem upały niestety nie wpływają dobrze na ogrodowe rolinki. Postanowilimy więc ten okres wykorzystać na zmiany w ogrodzie. Na początek powstał plac budowy. Tworzy się nowa altanka, no i może jeszcze cos.Zawsze marzyła mi się mała szklarenka... Kto wie - marzenia się podobno spełniają.





Ostatnio byłam u moich znajomych. Mają mały, piękny ogródeczek. Tym razem zachwycałam się cudownymi liliami. Ponieważ ja w gródku lilii nie mam, za zgodą znajomych, postanowiłam Wam te pięknosci pokazać.



















A i inne kwiaty są równie piękne.













Amalko, Edku - dziękuję.

czwartek, 8 lipca 2010

Dojrzała czerwona porzeczka.

Po raz pierwszy mogłam z krzaczków nazbierać tyle owoców, by można pokusić się na jakies przetwory.Z kilograma owoców powstały cztery słoiczki konfitury. Domownicy stwierdzili, że wyszła pyszna. Na razie postoi do jesiennych chłodów w spiżarni a później doda smaku owocowej tarcie lub zastąpi cytrynę w herbacie.







piątek, 2 lipca 2010

Nowy etap w moim życiu.

Byłam żoną, potem żoną i matką. A teraz jestem żoną, matką i babcią.




Mały Kubus urodził się 26 czerwca 2010 roku. Ważył 3530g i mierzył 51 cm. I jest po prostu sliczny.

Rodzice czują się dobrze i super radzą sobie w tej nowej dla nich sytuacji.

Wszyscy jestesmy bardzo szczęsliwi.

wtorek, 22 czerwca 2010

Ogrodowo.

Tak pięknie wyglądają teraz ogrodowe rosliny i kwiaty aż chce się je zatrzymać w pamięci na dłużej. Zmiany zachodzą tak szybko, że nie wiem co mam Wam pokazać. Punkt pierwszy - to muszę popracować nad zdjęciami ale w końcu dojdę do wprawy. Pozdrawiam Was serdecznie.














niedziela, 13 czerwca 2010

W niedzielne popołudnie.

Dzisiaj takie trochę leniwe niedzielne popołudnie. Słoneczko spogląda zza chmur od czasu do czasu ale jest ciepło.Na dłuższe siedzenie w ogrodzie niestety nie pozwalają komary. Dom nad stawem ma swoje dobre i złe strony.Oczywiscie tych dobrych jest znacznie więcej.

Po deszczu pięknie pachną w ogrodzie zioła, więc postanowiłam zadziałać z wyprzedzeniem i przygotowałam słoiczki na suszone zioła.



 
Posted by Picasa


W najbliższym czasie powstaną też płócienne woreczki z przeznaczeniem na susz. Może będą nawet lepiej spełniać swoją rolę niż słoiczki.

A teraz zaparzę sobie herbatkę ze swieżej mięty i melisy.



Do tego kawałeczek truskawkowego ciasta.Dla mnie sezon truskawkowy mógłby trwać wiecznie.



Mam nadzieję, że jutro rankiem przywita nas słońce.

sobota, 12 czerwca 2010

Tym razem coś domowego.

Bardzo lubimy spędzać czas wolny na górnym holu. I to wcale nie dlatego, że tam jest telewizor.Jest to po prostu najbardziej słoneczne pomiemieszczenie.Każdy ma tam swoje ulubione miejsce.





Firanki w oknie uszyłam sama i wykończyłam szydełkową koronką.


A to kącik czytelniczy albo robótek ręcznych. Mój ulubiony.





Można też poleżeć słuchając spiewu ptaków zza okna.




Ten obraz to pamiątka rodzinna, bardzo go lubię.

piątek, 11 czerwca 2010

Długo mnie nie było.

Tak czasami bywa. Trochę złapało mnie choróbsko, oj piękna anginka dała mi popalić. Potem ciągle cos.I tak dzisiaj przeglądając zdjęcia doszłam do wniosku, że nie zdążyłam zaprezentować tulipanów z mojego i mojej mamy ogródka. Tulipany już przekwitły dawno. Na następne musimy poczekać do przyszłej wiosny. A te niech pozostaną miłym wspomnieniem.