Dzisiaj takie trochę leniwe niedzielne popołudnie. Słoneczko spogląda zza chmur od czasu do czasu ale jest ciepło.Na dłuższe siedzenie w ogrodzie niestety nie pozwalają komary. Dom nad stawem ma swoje dobre i złe strony.Oczywiscie tych dobrych jest znacznie więcej.
Po deszczu pięknie pachną w ogrodzie zioła, więc postanowiłam zadziałać z wyprzedzeniem i przygotowałam słoiczki na suszone zioła.

W najbliższym czasie powstaną też płócienne woreczki z przeznaczeniem na susz. Może będą nawet lepiej spełniać swoją rolę niż słoiczki.
A teraz zaparzę sobie herbatkę ze swieżej mięty i melisy.

Do tego kawałeczek truskawkowego ciasta.Dla mnie sezon truskawkowy mógłby trwać wiecznie.

Mam nadzieję, że jutro rankiem przywita nas słońce.