Witam na mojej stronie

czwartek, 5 września 2013

W letnim ogródku warzywnym.

Czas wracać po wakacyjnej przerwie.
 Lato w tym roku było tak piękne, że szkoda było czasu na spędzanie go przed komputerem. 
Jednak choć sama nie pisałam, chętnie odwiedzałam Wasze blogi.
Jak zwykle zachwycał mnie każdy.Podziwiałam Wasze piękne prace, ogrody pełne kwiatów,
 ogródki warzywne, piękne aranżacje mieszkań, balkonów.
 Czułam się, jak bym u każdej z Was była. 
A teraz szybciutko wracam do nadrabiania zaległości.
Na początek kilka migawek z letniego ogrodu.


























wtorek, 18 czerwca 2013

Mufinkowe eksperymenty.

 Nie wiem czy macie tak jak ja, ale ostatnio rzadko kiedy udaje mi się
 coś upiec ściśle według przepisu.
Tak samo było z dzisiejszymi mufinkami,
 które powstały z tego, co aktualnie było w lodówce. 
Takim oto sposobem powstały mufinki na kefirze z rabarbarem i truskawkami.
  

Nie mogło zabraknąć ujęcia z panującym obecnie w mojej kuchni jaśminem.
 Przy okazji odkryłam, że Kubusia jaśmin uczula.


 W momencie miał czerwone oczy i spuchnięte powieki.
 Zatem sesja zdjęciowa odbywała się w przyśpieszonym tempie.


Nie wiem, co ma oznaczać ta poza "z przymrużeniem oka".
 Czyżby wątpił w babci talenty kulinarne?


A to już upieczone mufinki. 
Wyglądają wspaniale i smakują wspaniale.


Musicie mi niestety uwierzyć na słowo.


Jeżeli ktoś akurat w pobliżu, to zapraszam.


Proszę się częstować.



 Miłego dnia życzę wszystkim odwiedzającym!!!

W wieczornych promieniach słońca.


Lubię letnie, pogodne, słoneczne wieczory.
 Na dworze jeszcze ciepło, w domu nieco chłodniej.
Większość prac domowych wykonana
 a teraz czas na wieczorny oddech i podsumowanie dnia.


Dzisiaj po raz pierwszy - aż wstyd przyznać - zrobiłam dżem truskawkowo -  rabarberowy.
Wyszedł wspaniale, część musiałam zostawić do bezpośredniego spożycia. 
Całe szczęście, że sezon truskawkowo - rabarberowy jeszcze trwa
 i będzie można jeszcze trochę takich dżemów dorobić.


A truskawki w tym roku piękne.
 Najfajniejsze jest to, że mogę je zrywać ze swojej grządki w ogródku.



Ze spaceru przyniosłam gałązki jaśminu.
 Pojedyńcze, rozwinięte kwiaty pięknie się prezentują i cudownie pachną.


W zeszłym roku suszyłam płatki jaśminu na zimową herbatkę
 ale tak jakoś średnio nam smakowała.
Może w tym roku spróbuję ususzone płatki dodać do zielonej herbaty. 
Jaśmin ma specyficzny smak i nie każdemu odpowiada.


Ale co tam herbatka, jak bukiet w wazonie zachwyca wszystkich.


Zaraz weselej się w kuchni zrobiło.


 Teraz tylko wieczorna herbatka z zielonych, świeżych listków mięty,


 drożdżowe rogaliki i święty spokój........


Miłego wieczoru!!!

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Sezon basenowy rozpoczęty.

Dzisiaj wspaniała słoneczna pogoda. 
Temperatura, aż trudno w to uwierzyć - ponad 25 stopni.
Wczoraj też było pięknie i leniwie.
 Tak leniwie, że nawet zdjęć nie chciało mi się robić. 
A co. Takie dni też są potrzebne. 
Woda w basenie od soboty nagrzewa się. Dzisiaj jest już całkiem, całkiem.
 Na pierwszą kąpiel zdecydowała się Weronika.
Jednak na strój kąpielowy nie dała się jeszcze namówić.


Z prognoz pogody wynika, że rozpoczyna się upalne lato.To dobrze. 
W zeszłym roku, chociaż woda w basenie była cały czas,
 tylko trzy razy znaleźli się śmiałkowie by się wykąpać.
 Temperatury nie rozpieszczały. Może więc ten rok będzie pod tym względem ciekawszy.


Lubię ten błękitny kolor i odbijające się promienie słoneczne.


 Odpoczynek w cieniu altanki
 - jeszcze tylko tu brakuje koszyczka z jakimiś robótkami i stosu ciekawych czasopism.
 Kupiłam ostatnio "Moje Mieszkanie" - jak ja lubię to czasopismo,
 tym bardziej, że prawie zawsze mogę tam przeczytać i pozachwycać się  mieszkaniami
 lub poznać różne inne  pasje koleżanek z wirtualnego świata czyli Was.


A czasami siadam po prostu i patrzę na mój mały domek,
 i myślę sobie - ile jeszcze ciekawych rzeczy można by zrobić.
 Czy ten czas musi tak pędzić?




 Jak tu nauczyć się cieszyć każdą chwilą,
 jak pozbyć się presji: jeszcze to muszę zrobić, jeszcze tam muszę zdążyć,
 nie mogę zapomnieć o tym czy o tamtym i tak w kółko.


Jak zamknąć świat w tym jednym momencie "tu i teraz"?



Miłego, słonecznego popołudnia .......bez pośpiechu.


czwartek, 13 czerwca 2013

Piwonie i letnia torebka.

  
Przy tak zmiennej pogodzie jak obecnie trudno nadążyć
za zmieniającymi się ogrodowymi pięknościami.
Piwonie - kwiaty pięknej urody i cudownego zapachu.
Te, niestety nie z mojego ogródka.
Zerwane pomiędzy burzą i ulewnym deszczem z ogródka mojej mamy.


Pomimo pogodowych przejść prezentują się wspaniale.


A na ich tle letnia torebka z motywem piwonii.



Nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Jedna chwila i już była moja.


Pięknie wykończona, no i te kolory.



Przy okazji nowy pomysł. Może by spróbować samej taką uszyć? No i refleksja - ale kiedy!



Pozdrawiam wszystkich.
Miłego, słonecznego dnia.