Chrzciny odbywały się w Kosciele Podwyższenia Krzyża w Pszczynie.
W oczekiwaniu na gosci i małego Kubusia. Czeka moja młodsza córka Weronika, która awansowała do funkcji "najmłodszej cioci w rodzinie"
Wspaniały tort długo był podziwiany zanim został pokrojony. Mogę Wam zdradzić, że był równie smakowity, jak pięknie wyglądał.
A to już nasz bohater JAKUB MICHAŁ
Bardzo miła sercu każdej babci uroczystość Gabrysiu.Wiem to z własnego doświadczenia.Tort wspaniały.A tak mimochodem to bardzo lubię takie domowe przyjęcia po uroczystościach.Choć się człowiek trochę narobi , jednak mają one niepowtarzany urok.Nawet najwspanialsza restauracja nie równa się takim miejscom. Pozdrawiam i gratuluję.
OdpowiedzUsuńZ całego serca życzę by dla małego Kubusia to spotkanie z Bogiem stało się samą radością, miłością,wskazówką i kompasem w dalszej wędrówce przez życie. Dumnym rodzicom i babci wyrazy uznania za piękną uroczystość!!!
OdpowiedzUsuńBardzo elegancko przygotowana uroczystość.
OdpowiedzUsuń