Altanka powoli rosnie. Przepięknie pachnie swieżym drzewem. Powoli planuję, jak będzie wyglądał ogród w nowej odsłonie.
Własnie rozpoczął się sezon na borówkę amerykańską. Mamy kilka krzaczków.Pięknie owocują.
Jeżeli chodzi o robótki ręczne, też trochę podziałałam. Powstały dwie firanki do okien dachowych w łazience, wstawki do firanek, do pokoju córki, woreczki. Ciągle cos jest w trakcie. Ponieważ chwilowo mój aparat zaprotestował, zdjęcia będą w późniejszych postach.
Altankę ci widzę ...przestronną i taką swojską! A te borówki "własnej roboty" z ogródeczka swojego...aż ślinka leci. Gabraj jak już dojrzeją całkowicie...to podeślij nam w postaci, no może być, jakiegoś ciasta:):)Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńUwielbiam boróweczki.Mniam.A altanka będzie piękna.
OdpowiedzUsuńAltanka pięknie rośnie, borówki dojrzewają ... moje borówki marne jakieś w tym roku, Twoje takie dorodne ... smakowicie wyglądają:)
OdpowiedzUsuńBorówki z własnego ogródka! Pycha!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Chyba do chęci posiadania własnego domu się dorasta. Ja dorosłam dopiero teraz, ale to tylko marzenie niemożliwe do zrealizowania.
OdpowiedzUsuń