Ale jesień też przecież jest piękna.Jeszcze posiedzimy w ogródku w naszej nowej altance. Altanka już gotowa, czeka na dachowego koguta a tak prezentowała się w ostatniej fazie tworzenia. Mój mąż i zięć okazali się wspaniałymi stolarzami. Nigdy nie wiadomo w kim jaki talent tkwi.
W ogrodzie też już jesiennie. Dumnie zerkają słoneczniki i fioletowe "jadwiżki".
Ostatnie maliny dojrzewają na krzaczkach. Są soczyste , smakowite i swietnie wyglądają na deserach.
Wieczorami czas zarezerwowany mam na robótki ręczne. Cos tam cały czas dziubię. Jak już wszystko obfotografuję to Wam pokażę. Dzisiaj pokazać mogę przerobione z parawanu z dziecięcej poscieli poduszeczki, będą jeszcze pojemniczki na przydasie.
Powstały też wstawki do firanek do okien dachowych. Teraz główkuję jak je tam zamontować.
Życzę wszystkim jeszcze wielu słonecznych letnich dni. Pozdrawiam.
I te Twoje chłopaki tak, sami !?
OdpowiedzUsuńSzacun ! Firaneczki cudo !
Pozdrawiam serdecznie
Takk for at du titter innom hos meg!
OdpowiedzUsuńDet er en nydelig blogg du har og jeg kan se at vi liker mange av de samme tingene. Om jeg ikke kan lese hva som står her, kan jeg ihertfall glede meg over alle bildene.
Ønsker deg en riktig fin kveld!
Klem Beth...
Piękna altana a firaneczki zachwycające.
OdpowiedzUsuń...teraz to jest taka najladniejsza czesc roku...przynajmniej dla mnie :)
OdpowiedzUsuńPieknię tu u Ciebie, cieszę się, ze do mnie zajrzałaś. Nalewkę polecam, a ja zaraz pobuszuję na Twoim blogu, bo widzę, że przyjemnie mi tu bedzie:-)
OdpowiedzUsuńAltanka cudna !!! W ogrodzie milutko i pięknie... A ja zapraszam do bloggowej zabawy w "Lubię", szczegóły na mojej stronie - Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńzapraszam do zabawy w 10-tkę...szczegóły na moim blogu.. Fajna zabawa:-)
OdpowiedzUsuńżyczę Ci wiosny w sercu :)
OdpowiedzUsuńSuper altanka i widzę, że masz piękny ogród :).
OdpowiedzUsuńAleż Ci tej altany zazdroszczę.
OdpowiedzUsuń